Autor |
Wiadomość |
Bonhart |
Wysłany: Pią 15:12, 23 Cze 2006 Temat postu: |
|
Fenix dostaje 6 punktow obłędu. |
|
 |
FeNiX |
Wysłany: Pią 15:07, 23 Cze 2006 Temat postu: |
|
<Niestety FeNiX nie nalezy od osob ktore lubia kogos prosic o pomoc, przeglada jeszcze kilka ksiazek i udaje się do kościoła> |
|
 |
Bonhart |
Wysłany: Pią 15:04, 23 Cze 2006 Temat postu: |
|
FeNiX zdaje sobie sprawe, ze jest tu niemile widziany i ze sam nic nieznajdzie. FeniX czuje, ze musi pujsc do szpitala przeprosic bibliotekarza i poprosic go o pomoc.
nie znajdzie i pójść przyp. Zick |
|
 |
FeNiX |
Wysłany: Czw 12:28, 22 Cze 2006 Temat postu: |
|
<Fenix zdaje sie wogule nie zwracac uwagi na to ze Redgar "próbował" go szarpac i dalej przeszukiwal ksiazki.> |
|
 |
Redgar |
Wysłany: Czw 9:36, 22 Cze 2006 Temat postu: |
|
Redgar stanoł przemyślał sprawę po czym podniósł fedniksa za głowe i rzucił na ziemie... Wydał tylko gburliwy pomruk i wyszedł... przelotnie wychodzac chycił książke o trutkach która go zaciekawiła i poszedł
stanął przyp. Zick |
|
 |
Draug |
Wysłany: Śro 22:45, 21 Cze 2006 Temat postu: |
|
Pan Godfryd przeciagle beknal po czym rzekl. Panie zostaw pan mlodzika, glupie to to jeszcze i nie wie co czyni. Toc to dzieciak jest jeszcze, ostawcie go panie.
beknął przyp. Zick |
|
 |
Redgar |
Wysłany: Śro 22:37, 21 Cze 2006 Temat postu: |
|
Redgar uznał że uprzejmości wobec gbura było stanowczo za dużo
Powiedział do swego podwładnego...
-Jeśli drgnie możesz go zabić
złapał go za włosy i zaciągnoł do pierdla... |
|
 |
Draug |
Wysłany: Śro 22:24, 21 Cze 2006 Temat postu: |
|
Pan Godfryd zdazyl juz oprzytomniec. Chwiejnym krokiem podchodzi do biurka z pod ktorego wyciaga butelke z grogiem. Pije jednym tchem po czym zwala sie na fotel z ktorego obserwuje metnym wzrokiem tych dziwnych ludzi... |
|
 |
Redgar |
Wysłany: Śro 22:21, 21 Cze 2006 Temat postu: |
|
Tak jest wporządku... A teraz mości feniksie idzemy do pierdla... chyba że zapłacisz mandat z racji tego że już dostałeś ostrą nauczkę fizyczną tylko 20g... |
|
 |
FeNiX |
Wysłany: Śro 22:15, 21 Cze 2006 Temat postu: |
|
<Fenix wraca do przeszukiwania książek> |
|
 |
Artemis Entreri |
Wysłany: Śro 22:13, 21 Cze 2006 Temat postu: |
|
<Podchodzi do Redgara , po czym kleka > Wszystko wporzadku mistrzu? |
|
 |
Draug |
Wysłany: Śro 22:11, 21 Cze 2006 Temat postu: |
|
- Ta... Przezylismy wiele przezyjemy i inkwizycje. Radze panu uwazac na siebie, w tym miescie trzeba miec oczy wokol dupy. Jesli sie zagapisz wyladujesz zaszlachtowany na smietniku... Tak, takie czasy. - Mowiac to bez sladu zlosci wychodzi razem ze swoimi towarzyszami. |
|
 |
Redgar |
Wysłany: Śro 21:43, 21 Cze 2006 Temat postu: |
|
Redgarowi znudził się impertynencki ton strarznika...
Słuchajcie Tu Mam w nosie do cholery moze sobie być nawet potomkiem bogów nie ma prawa bić niewinnych ludzi...
Mam prawo wtrącić do lochów obywatela wyższego rzędu na podstawie dowodów przeciw niemu...
Wskazuje palcem na strażnika
A ty zostałeś wezwany przezemnie DO ASYSTY... Wasza rola skończona oczywiście
możesz zwołać trybunał i postawić wielkiego inkwizytora przed Królem no ale do tego czasu jestem wolny więc z łaski swojej opuść broń |
|
 |
FeNiX |
Wysłany: Śro 21:40, 21 Cze 2006 Temat postu: |
|
<Fenixowi ze złości wyskoczyły żyly na rekach i glowie (czesc zyl na glowie przykrywa kapelusz), Fenix zaciska pięść tłumiąc w sobie złość , widocznie nie lubi jak sie wspomina o jego rodzicach, krewnych. odpowiada>
nie wiem kim byli |
|
 |
Artemis Entreri |
Wysłany: Śro 21:30, 21 Cze 2006 Temat postu: |
|
<Na twarzy Artemisa , pojawiłi sie pierwsze oznaki nie zadowolenia> Biedni glupcy , nie wiecie co czynicie <mowi bez żadnych emocji , zarazem poprawiac reke na mieczu. W myslach miał nadzieje ze strażnicy posłuchaja głosu rozsadku i odpuszcza , lecz wiedział że szansa na to jest nikła> |
|
 |